|
|||||||||||||||
![]() Wciąż niepokonany, kolejne zwycięstwa na Slovakiaringu Wtorek, 07 Wrzesień 2010
Kamil Raczkowski po raz 7 i 8 w tym sezonie udowodnił, że jest najlepszym kierowcą pucharu Kia cee'd. Do tej pory nie stracił żadnego punku i z kompletem 400 pkt. prowadzi w Mistrzostwach.
Kwalifikacje na Slovakiaringu udowodniły, że jeśli warunki
do jazdy są dobre, każdy zawodnikKIA LOTOS CUP 2010 ma szanse na ostrą walkę o
najlepsze lokaty. Z wielkiej niewiadomej tor w ciągu dwóch dni zamienił się
arenę bezkompromisowego ścigania - To wspaniały, nowy obiekt i bardzo się cieszę, że mogliśmy tutaj zorganizować rundę naszego pucharu - powiedział Wojciech Szyszko, dyrektor zarządzający Kia Motors Polska. - Nie boimy się nowych wyzwań i jeśli będą takie możliwości, chętnie będziemy organizować wyścigi na kolejnych obiektach w Europie. To uatrakcyjnia cały cykl KLC, sprawia, że nasi kierowcy mają kontakt z nowoczesnym sportem samochodowym na wysokim poziomie. Marzy mi się, że któraś z rund naszego pucharu rozegrana zostanie na nowym torze w Polsce. mam nadzieję, że to wkrótce nastąpi. Na razie jednak podpatrujemy Słowaków i trochę im zazdrościmy. Pucharowicze błyskawicznie zadomowili się na Slovakiaringu i jechali z prawdziwie ułańską fantazją. Wspaniała pogoda, przyczepny tor, szerokie zakręty, na których niechętnie zdejmuje się nogę z gazu - warunki do walki wprost wymarzone. Kolejność na starcie zapowiadała wielkie emocje, bo na tym torze wyprzedzać można właściwie w każdym miejscu. Dodajmy, że jest tak szeroko, że na starcie w jednej linii stają nie dwa, a cztery samochody. Walka zaczęła się od więc początku wyścigu. Samochody tasowały się bardzo często i nikt nie mógł być pewny tego, że dojedzie do mety bez odpierania ataków i ciągłej koncentracji. Już pierwszy wiraż okazał się fatalny dla Piotra Materzyńskiego i Krzysztofa Steinhofa - po bliskim kontakcie wypadli z toru i tak zakończyli zawody. W czołówce trwała przez cały czas niemal walka wręcz - swoją pozycję udowadniał Kamil Raczkowski, a tuż za nim szaleli Jakub Chmiel, Michał Kijanka i Ola Furgał. Około 10 sekund za nimi walczyli Maciej Ostoja-Chyżyński i Mariusz Bartoszuk. Kolejne okrążenia mijały wprost błyskawicznie. Na mecie I wyścigu ta właśnie szóstka zajęła czołowe pozycje. Miejsca i różnice czasowe zapowiadały szalone emocje w drugim starciu.
Znów dał o sobie znać regulamin odwracający kolejność
startu pierwszej szóstki Tymczasem w czubie działy się rzeczy niezwykłe - ani przez chwilę prowadzący Kamil Raczkowski nie mógł czuć się spokojny. Tuż za nim szaleli bowiem Michał Kijanka i Jakub Chmiel. Nie odpuszczali ani przez moment i na ostatnim zakręcie, niemal rzutem na taśmę Kuba wyprzedził ubiegłorocznego mistrza Picanto, który nieco wcześniej popełnił niewielki błąd i wolniej wychodził na prostą. To co działo się na torze śmiało można nazwać nieustępliwym bojem - to były najbardziej emocjonujące zawody w tym sezonie. I choć stawka rozciągnęła się, pary, które ze sobą walczyły dzieliły sekundy. Na każdy atak odpowiedzią była dynamiczna kontra.
Flaga w szachownicę przywitała po raz kolejny Kamila Raczkowskiego. Kilka sekund za nim metę przejechali Jakub Chmiel i Michał Kijanka. Różnica między nimi wyniosła 0,219 sekundy! Takiego ścigania jeszcze chyba w KIA LOTOS CUP nie widzieliśmy. Lider znowu okazał się niepokonany, ale kandydatów do zajęcia miejsca na podium - przybywa. Po zakończeniu wyścigu zawodnicy byli naprawdę zmordowani. Oto co powiedzieli na mecie. Kamil Raczkowski: - Na tym torze trzeba mieć oczy dookoła głowy. Fantastycznie jechała Ola, tuż za mną Kuba i Michał, ataki następowały z każdej strony. Musiałem bardzo uważać, nie prowadziłem przecież przez cały czas. Musiałem cały czas kontrolować sytuację i liczyć na błędy rywali. Kiedy je popełnili - wyszedłem na prowadzenie i wygrałem. Czy było szybko? Bardzo! Licznik auta pokazywał na prostej 205 km/h. Przed nami jeszcze dwie rundy KIA LOTOS CUP 2010. Najbliższa - na doskonale wszystkim znanym torze w Poznaniu. Slovakiaring rozpalił zawodników. Mamy nadzieję, że w Poznaniu będzie tak samo emocjonująco!
powrót
|
![]() |
||||||||||||||
|